Informacja Informacja i zamówienia: 888 509 704
Dyskretna wysyłka Dyskretna przesyłka
Wysyłamy do paczkomatów Wysyłamy do paczkomatów

Walentynkowe upominki z podtekstem erotycznym

Kategoria: Recenzje

Walentynki… Czas na okazywanie sympatii, miłości, ale i pożądania, tego fizycznego, w którym ręce rwą się do siebie, usta szukają pocałunków a czerwona bielizna ląduje z szelestem na podłodze. Skoro już tam wylądowała, to zostawmy ją w spokoju, niech leży i przejdźmy spokojnie do bardziej intymnych scen. Wiele osób bowiem wykorzysta ten właśnie dzień by obdarować partnerka lub partnerkę jakimś erotycznym drobiazgiem.

Co jednak wybrać aby jednocześnie utrzymać się w klimacie serc i czerwieni, nieodwołalnie kojarzonych z Walentynkami, ale też nie tracić nic na funkcjonalności?

Jako numer 1: Stymulator łechtaczki Tokidoki.

To firma, której produkty są zawsze ciekawie ozdobione. Stylistyka może nie trafiać do każdego, ale może trafi do was:) Wesoły, żywy design, dzięki któremu czujemy, że to akcesoria mające być częścią naszego użycia i cieszyć oko, a nie wstydliwie chowane po szafkach. Bawcie się i cieszcie seksem, w czym ten stymulator na pewno będzie pomocny. Wykończony w kształcie serduszka – a jakże – silikon jest mięciutki, delikatny. Sam masażer jest stosunkowo nieduży, przyjazny, nawet jeśli wcześniej nie próbowaliście zabawy z takimi gadżetami to partnerka nie powinna mieć problemów z zaakceptowaniem jego użycia. A gdy poczuje to delikatne mrowienie wibracji całkowicie miną wątpliwości…

Numer 2: Masażer serduszko Lovelife Wanderlust.

W przypadku tego pana również pierwszym co nam się rzuca w oczy jest serce. Śliczne, czerwone, palące się wręcz do zabawy. Taki rodzaj masażera nosi fachową nazwę „wand” – różdżka. I faktycznie potrafi zaczarować swoją skutecznością. Jest on całkiem spory, ma bowiem dobre 20cm, więc bardzo wygodnie się nim operuje. A cała moc wibracji skoncentrowana jest właśnie w serduszku – stąd idealnie nadaje się do punktowej stymulacji łechtaczki. Pracować może ponad dwie godziny w siedmiu programach. Nie ma siły by kobieta oparła się pieszczocie, do której partner zabierze się z takim sercem

Numer 3: Szpicruta z sercem S&M Queen of Hearts.

Coś dla miłośników lekkiego bondage. Jeśli lubicie zabawę z kajdankami, opaskami, klapsami, nie od rzeczy byłoby spróbować lekkiej chłosty. Mówimy „lekkiej” ale każda szpicruta z racji swojej konstrukcji pozwala na bezproblemowe wymierzanie także ciosów szybkich, silnych i piekących. Bez problemu możecie więc ją traktować jako zabawkę i dodatek do kajdanek albo pełnoprawne narzędzie chłosty. Pytanie do kogo skierowany jest wzór – słodkie, czerwone serduszko? Czy dzierżyć w dłoni winna je kobieta, wymierzając razy takim damskim wzorem pokazywać swoją dominację nad partnerem? A może właśnie mężczyzna, by pokazać partnerce że chociaż jego dłoń karci pupę to serce płonie uczuciem? Dylemat rozwiążcie sami

 

Zamknij
  • Porady
  • Recenzje